Siema! Od jakiegoś czasu zaczęłam interesować się longboardami. Kiedyś jeździłam na wave boardzie ale dosyć krótko ze względu na to, że pierwszej desce po jakimś czasie porozcinały się kółka, a druga była beznadziejna i jazda na niej nawet nie przypominała jazdy na pierwszej. Zniechęciłam się i na długo zapomniałam o jakichkolwiek deskach ale od jakiegoś czasu ogarniam filmy na youtubie, czytam fora i coraz bardziej mam ochotę spróbować. Jestem tu zupełnie nowa i o longboardach wiem bardzo mało dlatego chciałabym aby ktoś kto się zna doradził mi jaka deska będzie najlepsza na początek. Chce coś w miarę najtańszego bo nigdy nie miałam do czynienia z longboardem i boję się, że moze mi się znudzić, albo nie spodobać (jeżeli coś tak zaje*istego może się w ogóle znudzić albo nie spodobać ). Deska służyła by głównie do jazdy za miastem. Wokół mnie fajne tereny dlatego można by nabrać niezłe prędkości. Mam nadzieje, że znajdzie się ktos kto doradzi mi jaki sprzęt najlepszy jest dla początkujących i ile co najmniej muszę zainwestować. Pozdrawiam Sylwia!
Wiesz, do szybkich zjazdow Ci jeszcze daleko skoro nie stalas nawet na longu. Po drugie 'cos najtanszego' Cie wlasnie moze zniechecic i zle dobrana deska. Radze poczytac troche wiecej na temat longboardow, zeby kupic cos co bedzie dla Ciebie dobre i niestety troche trzeba wydac na deske bo to nie jest tani sport. Sam komplet taki lepszy to przedzial cenowy od 600zl, albo i nawet 700. Powinnas sie dobrze zastanowic czy tego chcesz czy nie, bo Ci sie znudzi za miesiac. Najlepiej znalesc kogos kto jezdzi na longu i przejechac sie na desce. Tez jezdzilam na tym 2-kolowym g*wnie, ktore rozpadlo mi sie na 2 czesci.
problem w tym że nie znam nikogo kto jeździ, a od jakiego longboarda ty zaczynałaś?
Ilę pieniędzy chcesz przeznaczyć?
Bo jak się kupi tani shit to łatwo można się zniechęcić...
Tak do 400 zł wiem ze to mało, ale nigdy nie miałam do czynienia z longboardem i nie chce ryzykować w razie gdybym zaraziła sie tym sportem zainwestowała bym wiecej i zaopatrzyła sie w lepszy sprzęt. Na początek w sumie może być nawet używany...
Kochana, ciezko z 400zl sie wpieprzac do tego sportu. I wcale Cie nie zniechecam. Moze i dorwiesz za tyle uzywana, bo nowej za tyle nie kupisz. Na nowa musisz miec przynajmniej te 700zl. A kupisz jakies chinskie badziewie i zobaczysz, ze sie zniechecisz. Skad jestes? Jest duzo fanpage'ow gdzie mozesz poszukac kogos ze swojej okolicy. Powinnas wiedziec, albo tego chcesz, albo nie.
http://www.longboardy.pl/porady <- mozesz sobie poczytac.
Ja mam Mindlessa Savage.
Zdecydowałam że poczekam do wiosny, bo teraz i tak nie pojeżdżę, odłożę troche kasy i zainwestuje w coś lepszego. Masz racje! Wiem, że chcę spróbować i nie będę inwestować w jakieś gówno tylko po to żeby się ,,sprawdzić". Dzięki za radę!